Uwielbiam kiedy w przestrzeni życiowej panuje ład i porządek. Można wtedy bez większego wysiłku znaleźć wszystkie potrzebne rzeczy i tym samym nie tracić dużo czasu ani nerwów na ich poszukiwanie. Wprowadzenie/utrzymanie czystości w miejscu zamieszkania nie zawsze jest zadaniem prostym, ale na szczęście można i warto się tego nauczyć a nawet czerpać z tego przyjemność.
W sytuacjach kiedy mamy wrażenie, iż robimy coś nie do końca szybko i efektywnie można zasięgnąć rady osób dla których dana dziedzina jest właściwie sensem życia. Takim sposobem natrafiłam na książkę Marie Kondo Magia sprzątania. Ten poradnik został wydany po raz pierwszy już jakiś czas temu ale wciąż cieszy się popularnością i uznaniem. Całkiem słusznie. Jest to lektura “lekka” ale niezwykle inspirująca. Najważniejsza idea jest taka, iż przechowujemy w swych domach ogromną ilość gratów, których najpierw należy się pozbyć a dopiero potem zmywać, prać, odkurzać.
Kilka złotych zasad do praktycznego zastosowania w życiu codziennym, które z pewnością zminimalizują ilość czasu oraz negatywnych emocji poświęconych na sprzątanie:
Kompleksowe podejście do aranżacji wnętrz oraz sposobu ubierania się
Przemyślany zakup każdego przedmiotu
Cykliczne pozbywanie się nadmiaru rzeczy
Znalezienie dla każdego przedmiotu właściwego miejsca
Całkowity zakaz przechowywania rzeczy z myślą, iż kiedyś w przyszłości może się przydać
Każda rzecz powinna nam służyć tu i teraz
Sprzątanie kategoriami – ubrania, akcesoria, książki itd.