Rainbow heart of fruits and vegetables

słynne rozporządzenie Ministra Zdrowia

Rainbow heart of fruits and vegetables

 

W tym roku Adooshka po raz pierwszy przekroczyła próg szkoły. Ten nowy etap w życiu wiąże się z pewnym stresem. Dziecko dostaje coraz więcej wolności a rodzic ma coraz mniej kontroli nad nim. Prawdopodobnie jestem nietypowym rodzicem ale bardziej od wyników w nauce interesuje mnie w jaki sposób Adooshka kształtuje relacje z innymi dziećmi i oczywiście co je na obiad.

Kiedy dowiedziałam się o Rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 26 sierpnia 2015 r. w sprawie grup środków spożywczych przeznaczonych do sprzedaży dzieciom i młodzieży w jednostkach systemu oświaty oraz wymagań, jakie muszą spełniać środki spożywcze stosowane w ramach żywienia zbiorowego dzieci i młodzieży w tych jednostkach, nie ukrywam, iż bardzo się ucieszyłam. W końcu zajęto się sprawą wielką i słuszną. Na sklepowych półkach pojawia się coraz więcej produktów, które nie mają już nic wspólnego z rolnictwem tylko są  wynikiem prac laboratoriów chemicznych. Nasze dzieci są już na tyle przyzwyczajone do polepszaczy, ulepszaczy, wzmacniaczy smaku, substancji słodzących, że faktycznie smak zwykłych ziemniaków może wydawać się  bardzo przeciętny.

Kwestie żywieniowe są tematem niewątpliwie dyskusyjnym. Czasami jest ciężko ocenić czy dany produkt jest zdrowy czy też nie. Należy wziąć pod uwagę wiele czynników. Ogólnie przyjęte kryterium jest następujące: jeżeli dany produkt zawiera stosowną ilość składników odżywczych niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania organizmu człowieka to możemy przyjąć, że jest ok.

W dniu dzisiejszym miałam okazję obserwować dzieci spożywających posiłek w szkolnej stołówce. Nie zauważyłam aby komukolwiek nie smakowało zdrowe jedzenie. Po raz kolejny much ado about nothing.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *