Photobac

płacz dziecka w miejscu publicznym

PhotobacCzęsto zdarza mi się słyszeć od innych matek narzekania na odbiór przez otoczenie płaczu ich dzieci w miejscach publicznych. Głównie chodzi o negatywne komentarze osób, które przyszły odpocząć do knajpki lub parku a muszą słuchać krzyków “bachorów”.

A więc kto ma rację w tej sytuacji? Czy negatywne komentarze w stronę matki są zasadne? Czy matki powinny bardziej przyłożyć się do kwestii wychowawczych?

Aby odpowiedzieć na te pytania należy wziąć pod uwagę dwie kwestii: wiek dziecka oraz postawę matki/ojca/rodziców.

Płacz noworodka oraz niemowlaka powinien być tolerowany przez otoczenie w każdej sytuacji. Tak małe dziecko jeszcze nie jest w stanie reagować na polecenia rodzica a z drugiej strony rodzicowi czasami ciężko jest wyczuć przyczynę płaczu dziecka. Jeżeli aktywnie szuka sposobu na uspokojenie dziecka to znaczy, że jakiekolwiek komentarze z naszej strony będą zbędne i po prostu nie na miejscu.

Inaczej wygląda sytuacja “awantury” rozkręcanej przez dziecko 3+. Przede wszystkim krzyk jest o wiele bardziej donioślejszy a tym samym bardziej dokuczliwy.  Takie dziecko już potrafi komunikować swoje potrzeby, więc wcale nie musi krzyczeć tylko może spokojnie powiedzieć.

Obserwując zachowanie niektórych matek w sytuacji płaczu tych “większych” dzieci, dochodzę do wniosku, iż często ich postawa wskazuje na lekceważenie wszystkich dookoła. Na zasadzie: Musicie zrozumieć, że to tylko dziecko.

Wcale nie musimy. Wiele razy przed wyjściem z domu pytałam Adooshkę czy pamięta zasady zachowania w miejscu publicznym. Nie robiłam tego dla spokoju innych. Zawsze uważałam, że jeżeli dziecko, które potrafi komunikować swoje potrzeby za pomocą słowa, wymusza coś krzykiem to jest to pewna nieprawidłowość wychowawcza, którą można naprawić. Samodzielnie bądź zasięgając rad psychologa. A tak swoją drogą, uwielbiałam słuchać komentarze od nieznajomych typu: Jak wspaniałe, grzeczne dziecko ma pani. Wcale nie płacze.

W każdym konflikcie racja jest gdzieś pośrodku. Na pewno przez brak odpowiedniej kultury i samokrytyki z jednej i drugiej strony problem nadal pozostanie nierozwiązany.

 

  1 Comment

  1. Babysteps.pl   •  

    Też nie rozumiem hejtu na płacz noworodków w miejscach publicznych. Jakby nie patrzeć płacz jest dla nich główną formą komunikacji swoich potrzeb.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *